piątek, 30 maja 2014

Dzień Matki 2014

Takie oto w tym roku dostałam prezenty od moich dzieciaczków:)

Od syna:







Od córki:





I razem kwiatki:)


czwartek, 29 maja 2014

Sal Rosetta 4

Na dzień dzisiejszy mam tyle rozetek. Fajnie się je wyszywa:) Szkoda tylko, że mam tak mało czasu na haftowanie:(





niedziela, 4 maja 2014

Sal Rosetta 3

Kolejna odsłona mojej interpretacji do Salu Rosetta. Haft jest według stanu na 1 maja, czyli 1 strona zakończona. Lubię haftować całymi stronami:)


Wygrana u Iskierki i przesyłka z Coricamo

Jakiś czas temu wygrałam na Facebooku u Igiełki nieduże rozdanie - kanwę plastikową i mulinę Ariadny, której kolory mogłam sobie sama wybrać. Bardzo się ucieszyłam, ponieważ kanwa plastikowa to dla mnie nowość, a mulina jak zawsze jest niezbędna - żałuję tylko, że nie wybrałam wszystkich kolorów do Salu Rosetta - okazuje się, że i tak chyba będę musiała dokupić na kolorki rosetek.



Przed świętami jeszcze dostałam od Pani Joanny z Coricamo przesyłkę - znalazły się w niej: katalog z wzorami, aktualny numer Twórczych Inspiracji oraz serwetka z nadrukowanym kwiatkiem do haftu krzyżykowego + wzór i komplet mulin. Był to świetny prezent.


W katalogu wpadło mi w oko m.in. kilka kocich wzorków:





A tak wygląda serwetka do haftowania. Będzie albo na prezent na Dzień Matki, albo jako ozdoba na półkę do pracy. Jeszcze zobaczę, czy się wyrobię przed 26 maja.


sobota, 12 kwietnia 2014

Sal Rosetta 2

Tak wygląda na dzień dzisiejszy moja haftowanka. Muszę przyznać, że dość szybko się ją robi - pod warunkiem że ma się trochę czasu. Chciałabym go mieć więcej...:)


wtorek, 1 kwietnia 2014

Sal Rosetta i Draculaura cd.

Jakiś czas temu zapisałam się na swój pierwszy SAL - strasznie spodobał mi się wzór haftu, więc postanowiłam spróbować swoich sił. Zapisałam się u Agnieszki o tutaj:

http://agnes-lab.blogspot.com/2014/02/sal-rosetta-u-agnieszki.html?showComment=1395589073627#c4337872041907309298

Piękny będzie, prawda? Wybrałam jednak inne nici - Anchor 1375 oraz Ariadnę 504 (stary numer, jeszcze ze starych zapasów, które zrobiłam dawno temu bodajże w sklepie Coricamo). Po raz pierwszy haftuję też na Aidzie 18 ct, ale muszę przyznać, że dobrze wybrałam, zważywszy na to, że do tej pory używałam 14 ct. Poniżej moje postępy na dzień dzisiejszy:




Nadal kończę Draculaurę dla córki, musiałam jednak zdjąć ją z ramy do haftu, żeby zrobić miejsce na Rosettę:) A zostało mi już niedużo:


sobota, 22 marca 2014

Draculaura cd.

Poniżej moje dalsze postępy z Draculaurą. Może jednak wyrobię się przed 17 kwietnia?:)


Jak wygląda Wasz idealny dzień? Mój to hafcik do wyszywania w dłoni, obok kubek z pyszną kawką, koty przy boku, a w tle słychać audiobooka z ciekawą książką lub interesujący program w TV... Tak mogłabym spędzać czas na urlopie...:)

niedziela, 2 marca 2014

1% podatku dla Fundacji JOKOT


Rozpoczął się sezon rozliczeń podatkowych, zachęcamy więc do przekazania 1% Państwa podatku na rzecz potrzebujących zwierząt. To nic nie kosztuje!
  
Od 26 września 2013 r. Fundacja JOKOT posiada status Organizacji Pożytku Publicznego, zatem możemy zbierać 1% podatku bezpośrednio na własny rachunek.

W jaki sposób przekazać nam 1% podatku? Procedura jest bardzo prosta!

Przy wypełnieniu formularza podatkowego należy wpisać numer KRS Fundacji JOKOT (0000376604) w odpowiednią rubrykę:
 
  • dla PIT-28 jest to dział M, rubryka 125
  • dla PIT-36 jest to dział P, rubryka 310
  • dla PIT-36L jest to dział O, rubryka 95
  • dla PIT-37 jest to dział I, rubryka 131
  • dla PIT-38 jest to dział H,  rubryka 58
  • dla PIT-39 jest to dział H,  rubryka 51

W następnej rubryce wpisuje się kwotę 1% podatku należnego, zaokrągloną do dziesiątek groszy w dół (czyli np. zamiast 32,89 zł należy wpisać 32,80 zł).

W kolejnym dziale można wyrazić zgodę na przekazanie nam swoich danych - nie jest to jednak konieczne.

Mogą też Państwo skorzystać z bezpłatnego programu e-pity, umożliwiającego rozliczenie podatkowe on-line - program ten automatycznie zasugeruje Fundację JOKOT jako beneficjenta 1% Państwa podatku. Aby uruchomić program, wystarczy kliknąć w poniższy banerek.

Program do rozliczania PIT 2013 online - e-pity 2013

Będziemy wdzięczni za przekazanie informacji o możliwości podarowania nam 1% podatku Państwa bliskim, znajomym, współpracownikom etc.
Zachęcamy do rozdawania i rozsyłania naszych ulotek:
  
http://jokot.pl/mozesz-pomoc,4.html

poniedziałek, 17 lutego 2014

Ania na uniwersytecie

Jakiś cas temu zdałam sobie sprawę, że ja nie przeczytałam całej serii o Ani z Zielonego Wzgórza i nie wiem, jak to możliwe. No więc kilka dni i miałam już u siebie całą serię. Zapewne każdy ją zna, więc nie będę pisać szczegółów...

Tom 1. Ania z Zielonego Wzgórza- całkiem ciekawy, tylko opisy przyrody zbyt rozwlekłe, więc je omijam.

Tom 2. Ania z Avonlea - trochę naiwny; nadal te długachne opisy przyrody..

Tom 3. Ania na uniwersytecie. Jestem nim zbulwersowana, ale wszystko po kolei...


Książka dla mnie trochę nudnawa. Oczekiwałam więcej szczegółów dotyczących studiowania w tamtym okresie, zwłaszcza przez dziewczynę, ale nie było mi to dane. Jest tak na prawdę o niczym.
No, może na końcu wreszcie to spotkanie z Gilbertem, ale też jakieś takie bezpłciowe.
Co mnie wkurzyło, to sposób traktowania zwierząt. Nie wiem, może ja jestem przewrażliwiona na  tym punkcie.
1. próba uśmiercenia kota poprzez zastosowanie bodajże chloroformu - opisana ze szczegółami;
2. sąsiad chcący się pozbyć psa i wieszający go dwa razy!
3. mały chłopiec "ciągający koguta po podwórku aż do śmierci".

No po prostu to skandaliczne. Obiecałam sobie przeczytać cała serię, żeby zobaczyć, czym się świat zachwyca i... nie mogę tego odkryć, chociaż skończyłam już 3 części.

A może ja jestem za bardzo wymagająca? Może po prostu się nie znam. No ale cóż - nie muszę się znać, w końcu czytam dla własnej przyjemności, czyż nie?:)

I kocham to.

I proszę mnie nie linczować za wyrażenie swojego zdania o tej serii:)