Poniżej moje dalsze postępy z Draculaurą. Może jednak wyrobię się przed 17 kwietnia?:)
Jak wygląda Wasz idealny dzień? Mój to hafcik do wyszywania w dłoni, obok kubek z pyszną kawką, koty przy boku, a w tle słychać audiobooka z ciekawą książką lub interesujący program w TV... Tak mogłabym spędzać czas na urlopie...:)
sobota, 22 marca 2014
niedziela, 2 marca 2014
1% podatku dla Fundacji JOKOT
Rozpoczął się sezon rozliczeń
podatkowych, zachęcamy więc do przekazania 1% Państwa podatku na rzecz
potrzebujących zwierząt. To nic nie kosztuje!
Od 26 września 2013 r. Fundacja JOKOT
posiada status Organizacji Pożytku Publicznego, zatem możemy zbierać 1%
podatku bezpośrednio na własny rachunek.
W jaki sposób przekazać nam 1% podatku? Procedura jest bardzo prosta!
Przy wypełnieniu formularza podatkowego należy wpisać numer KRS Fundacji JOKOT (0000376604) w odpowiednią rubrykę:
Przy wypełnieniu formularza podatkowego należy wpisać numer KRS Fundacji JOKOT (0000376604) w odpowiednią rubrykę:
- dla PIT-28 jest to dział M, rubryka 125
- dla PIT-36 jest to dział P, rubryka 310
- dla PIT-36L jest to dział O, rubryka 95
- dla PIT-37 jest to dział I, rubryka 131
- dla PIT-38 jest to dział H, rubryka 58
- dla PIT-39 jest to dział H, rubryka 51
W następnej rubryce wpisuje się kwotę 1% podatku należnego, zaokrągloną do dziesiątek groszy w dół (czyli np. zamiast 32,89 zł należy wpisać 32,80 zł).
W kolejnym dziale można wyrazić zgodę na przekazanie nam swoich danych - nie jest to jednak konieczne.
Mogą też Państwo skorzystać z bezpłatnego programu e-pity, umożliwiającego rozliczenie podatkowe on-line - program ten automatycznie zasugeruje Fundację JOKOT jako beneficjenta 1% Państwa podatku. Aby uruchomić program, wystarczy kliknąć w poniższy banerek.
Będziemy wdzięczni za przekazanie
informacji o możliwości podarowania nam 1% podatku Państwa bliskim,
znajomym, współpracownikom etc.
Zachęcamy do rozdawania i rozsyłania naszych ulotek:
- ulotka czerwona - wersja do druku
- ulotka czerwona - wersja do maili
- ulotka niebieska - wersja do druku
- ulotka niebieska - wersja do maili
poniedziałek, 17 lutego 2014
Ania na uniwersytecie
Jakiś cas temu zdałam sobie sprawę, że ja nie przeczytałam całej serii o Ani z Zielonego Wzgórza i nie wiem, jak to możliwe. No więc kilka dni i miałam już u siebie całą serię. Zapewne każdy ją zna, więc nie będę pisać szczegółów...
Tom 1. Ania z Zielonego Wzgórza- całkiem ciekawy, tylko opisy przyrody zbyt rozwlekłe, więc je omijam.
Tom 2. Ania z Avonlea - trochę naiwny; nadal te długachne opisy przyrody..
Tom 3. Ania na uniwersytecie. Jestem nim zbulwersowana, ale wszystko po kolei...
Książka dla mnie trochę nudnawa. Oczekiwałam więcej szczegółów dotyczących studiowania w tamtym okresie, zwłaszcza przez dziewczynę, ale nie było mi to dane. Jest tak na prawdę o niczym.
No, może na końcu wreszcie to spotkanie z Gilbertem, ale też jakieś takie bezpłciowe.
Co mnie wkurzyło, to sposób traktowania zwierząt. Nie wiem, może ja jestem przewrażliwiona na tym punkcie.
1. próba uśmiercenia kota poprzez zastosowanie bodajże chloroformu - opisana ze szczegółami;
2. sąsiad chcący się pozbyć psa i wieszający go dwa razy!
3. mały chłopiec "ciągający koguta po podwórku aż do śmierci".
No po prostu to skandaliczne. Obiecałam sobie przeczytać cała serię, żeby zobaczyć, czym się świat zachwyca i... nie mogę tego odkryć, chociaż skończyłam już 3 części.
A może ja jestem za bardzo wymagająca? Może po prostu się nie znam. No ale cóż - nie muszę się znać, w końcu czytam dla własnej przyjemności, czyż nie?:)
I kocham to.
I proszę mnie nie linczować za wyrażenie swojego zdania o tej serii:)
Tom 1. Ania z Zielonego Wzgórza- całkiem ciekawy, tylko opisy przyrody zbyt rozwlekłe, więc je omijam.
Tom 2. Ania z Avonlea - trochę naiwny; nadal te długachne opisy przyrody..
Tom 3. Ania na uniwersytecie. Jestem nim zbulwersowana, ale wszystko po kolei...
Książka dla mnie trochę nudnawa. Oczekiwałam więcej szczegółów dotyczących studiowania w tamtym okresie, zwłaszcza przez dziewczynę, ale nie było mi to dane. Jest tak na prawdę o niczym.
No, może na końcu wreszcie to spotkanie z Gilbertem, ale też jakieś takie bezpłciowe.
Co mnie wkurzyło, to sposób traktowania zwierząt. Nie wiem, może ja jestem przewrażliwiona na tym punkcie.
1. próba uśmiercenia kota poprzez zastosowanie bodajże chloroformu - opisana ze szczegółami;
2. sąsiad chcący się pozbyć psa i wieszający go dwa razy!
3. mały chłopiec "ciągający koguta po podwórku aż do śmierci".
No po prostu to skandaliczne. Obiecałam sobie przeczytać cała serię, żeby zobaczyć, czym się świat zachwyca i... nie mogę tego odkryć, chociaż skończyłam już 3 części.
A może ja jestem za bardzo wymagająca? Może po prostu się nie znam. No ale cóż - nie muszę się znać, w końcu czytam dla własnej przyjemności, czyż nie?:)
I kocham to.
I proszę mnie nie linczować za wyrażenie swojego zdania o tej serii:)
niedziela, 2 lutego 2014
Ankietka...
Miałabym ogromną prośbę o odpowiedź na jedno pytanie w maciupeńkiej ankiecie.
Szczegóły tutaj http://www.ankietka.pl/ankieta/134810/skandynawia.html
Szczegóły tutaj http://www.ankietka.pl/ankieta/134810/skandynawia.html
czwartek, 2 stycznia 2014
Impreza charytatywna Blue Jokot w Warszawie
Zapraszamy na imprezę charytatywną BLUE JOKOT!
Spotkajcie się z nami w dniach 3-5 stycznia br. w Centrum Handlowym Blue City koło fontanny (poziom -1).
W programie m.in.:
- prezentacja działalności Fundacji JOKOT
- wystawa fotografii
- prezentacja podopiecznych Fundacji JOKOT
- porady na temat opieki nad kotami wolno żyjącymi
- rozmowy z opiekunami kotów
- porady lekarza weterynarii
- warsztaty origami
- atrakcje dla dzieci
- szkicowanie portretów na poczekaniu
- zbiórka datków i darów rzeczowych na rzecz podopiecznych Fundacji JOKOT
środa, 1 stycznia 2014
Prezent i Draculaura
Po raz pierwszy, od kiedy haftuję, a jest to już kilkanaście lat z długimi przerwami, dostałam prezent hafcikowy od rodzinki. Serio. Pierwszy raz. Ogólnie moja rodzina uważa, że zajmuję się głupotami i zwykle obdarzają mnie prezentami przydatnymi. A dostałam poniższe od siostry, której powiedziałam wcześniej, żeby sobie wyszukała jakiś wzór, który chciałaby, żeby dla niej wyfaftować, i żeby mi go po prostu kupiła na Gwiazdkę. No więc kupiła.
Jakiś czas temu, jeszcze zanim zaczęłam pracę na UW, rozpoczęłam haftować Draculaurę dla córki. Miała ją dostać jako poduszkę na Gwiazdkę, ale po prostu nie zdążyłam. Może uda mi się skończyć na jej 6 urodziny w kwietniu...
Zwykle używam Ariadny, ale tym razem kupiłam róż z DMC. Moje wrażenia są niezbyt. Przyzwyczajona do Ariadny wydaje mi się, że DMC jest trochę sztywniejsza, ale może mi się tylko wydaje...
Jakiś czas temu, jeszcze zanim zaczęłam pracę na UW, rozpoczęłam haftować Draculaurę dla córki. Miała ją dostać jako poduszkę na Gwiazdkę, ale po prostu nie zdążyłam. Może uda mi się skończyć na jej 6 urodziny w kwietniu...
Zwykle używam Ariadny, ale tym razem kupiłam róż z DMC. Moje wrażenia są niezbyt. Przyzwyczajona do Ariadny wydaje mi się, że DMC jest trochę sztywniejsza, ale może mi się tylko wydaje...
sobota, 23 listopada 2013
Zmiany:)
Już od dwóch tygodni znów należę do klasy pracowników etatowych. Po 5 latach urlopu wychowawczego i dorywczej pracy w domu wróciłam do etatu. Ale nie na stare miejsce. Od wtorku jestem, co prawda na razie na okresie próbnym, pracownikiem sekretariatu w instytucie jednego z wydziałów UW:) Fajnie brzmi to dla mnie, a i praca jest dość ciekawa:) W związku z tym wracam późno do domu, potem dzieciaki odbieram z przedszkola i tak leci do 21, gdy pójdą spać. A potem nie mam już siły i ochoty na nic... Zupełnie nie wiem, jak sobie radzą kobiety w podobnej sytuacji. A gdzie sprzątanie? A kiedy zakupy? Wygląda na to, że muszę całkowicie przeorganizować sobie czas... Tylko najpierw muszę zastanowić się, jak to zrobić.
Najgorsze, że nie mam też czasu na haftowanie:(
Ostatnie, co robiłam, to kwadraciki na kieszonkowo/podusie, które szyje Ela dla chorych dzieciaczków - wysłane:)
No i mój zaczęty jakiś czas temu bayeux stitch. Trochę nudnawy jest, więc na razie tyle...:)
Zaczęłam też Draculaurę dla córki. Miało być na prezent na gwiazdkę, ale się nie wyrobię:( Nie pokazuję fotek, bo mało wyszyte.
Nadal leżą nieoprawione Domek Tengela i Kandinsky. Niby czytałam, jak dziewczyny oprawiają obrazy, ale nie wiem, jak się za to zabrać... Chyba muszę z tym zaczekać, aż się ogarnę czasowo z nową pracą...
Najgorsze, że nie mam też czasu na haftowanie:(
Ostatnie, co robiłam, to kwadraciki na kieszonkowo/podusie, które szyje Ela dla chorych dzieciaczków - wysłane:)
No i mój zaczęty jakiś czas temu bayeux stitch. Trochę nudnawy jest, więc na razie tyle...:)
Zaczęłam też Draculaurę dla córki. Miało być na prezent na gwiazdkę, ale się nie wyrobię:( Nie pokazuję fotek, bo mało wyszyte.
Nadal leżą nieoprawione Domek Tengela i Kandinsky. Niby czytałam, jak dziewczyny oprawiają obrazy, ale nie wiem, jak się za to zabrać... Chyba muszę z tym zaczekać, aż się ogarnę czasowo z nową pracą...
czwartek, 31 października 2013
wtorek, 29 października 2013
Odbierz próbkę
Kochani!
Wiecie, że trwa organizowana prze mnie zbiórka karmy dla Fundacji Jokot - szczegóły tutaj
https://www.facebook.com/events/190804234435990/?fref=ts
Może moglibyście się zarejestrować tu http://royal-canin.pl/odbierz-probke/ a przysłane próbki wysłać do Fundacji Jokot?
Zawsze to jakaś pomoc... Byłabym niezmiernie wdzięczna, ponieważ zbliża się zima, automatycznie coraz więcej kotów do wykarmienia, wyleczenia itp....
Podajcie proszę tę informację dalej...
Wiecie, że trwa organizowana prze mnie zbiórka karmy dla Fundacji Jokot - szczegóły tutaj
https://www.facebook.com/events/190804234435990/?fref=ts
Może moglibyście się zarejestrować tu http://royal-canin.pl/odbierz-probke/ a przysłane próbki wysłać do Fundacji Jokot?
Zawsze to jakaś pomoc... Byłabym niezmiernie wdzięczna, ponieważ zbliża się zima, automatycznie coraz więcej kotów do wykarmienia, wyleczenia itp....
Podajcie proszę tę informację dalej...
środa, 23 października 2013
Hallo Kitty dla Eli - I hafcik
Oto pierwszy z 4 hafcików z Hallo Kitty, które wyszywam dla Eli - szyjącej podusie i inne podarunki dla chorych dzieci z Marzycielskiej Poczty. Jeszcze nie jest uprany ani wyprasowany, ale strasznie mi się podoba, więc chciałam się pochwalić:)
Subskrybuj:
Posty (Atom)




