Wiatrak idzie mi powoli, ale robię go tylko w weekendy, gdy mój młodszy śpi w ciągu - niestety w ciągu tygodnia o 22.00 po prostu mi się nie chce:( Na dzień dzisiejszy wygląda tak:
Niedawno przyszła do mnie przesyłka z Coricamo z najnowszym numerem Twórczych Insiracji. Muszę przyznać, że jest tam wiele ciekawych rzeczy. Zobaczcie same:
Bardzo podoba mi się pomysł na torebkę - a i wykrój jest:)
Oczywiście nieodzowne dla mnie wzorki krzyżykowe:
I ciekawie można sobie ozdobić bluzkę:
Niestety, jestem upośledzona szydełkowo, ale takie motylki są śliczne. Kiedyś może na emeryturze się zawezmę i nauczę szydełkować, żeby robić dla wnuków kocyki z babcinych kwadratów:)
I kolejne motylki, teraz krzyżykowe:
No i podstawy, jak zrobić torbę z gazet. Świetny ekologiczny pomysł:
sobota, 5 lipca 2014
sobota, 21 czerwca 2014
Diamond Painting Wiatrak
Jakiś czas temu zobaczyłam u Cinki cudo - obrazek Diamond Painting i zakochałam się. W Polsce obrazki tego typu mają strasznie zawyżone ceny, z tego co widziałam, więc sprowadziłam, tak jak Cinka - prosto z Chin. I oto mam:
Kilka tysięcy, jak podejrzewam, maleńkich diamencików do naklejania na specjalnie przygotowany materiał pokryty klejem i zabezpieczony folią. Gdy chcemy zacząć przyklejać diamenciki, sukcesywnie, powoli odklejamy folię. Diamenciki były w innych torebeczkach, ale przesypałam je do woreczków strunowych, żeby łatwiej było ich używać. Do naklejania służy maleńka pencetka, którą z łatwością można złapać diamenciki.
A całość będzie wyglądać tak:
Rosetka poszła więc chwilowo w odstawkę, aczkolwiek tęsknię za krzyżykami. Chcę jednak zrobić ten obrazek dla siostry na prezent, ponieważ nie wiem, kiedy wyhaftuję jej ten domek, który chce. A naklejanie idzie szybciej:)
Kilka tysięcy, jak podejrzewam, maleńkich diamencików do naklejania na specjalnie przygotowany materiał pokryty klejem i zabezpieczony folią. Gdy chcemy zacząć przyklejać diamenciki, sukcesywnie, powoli odklejamy folię. Diamenciki były w innych torebeczkach, ale przesypałam je do woreczków strunowych, żeby łatwiej było ich używać. Do naklejania służy maleńka pencetka, którą z łatwością można złapać diamenciki.
A całość będzie wyglądać tak:
Rosetka poszła więc chwilowo w odstawkę, aczkolwiek tęsknię za krzyżykami. Chcę jednak zrobić ten obrazek dla siostry na prezent, ponieważ nie wiem, kiedy wyhaftuję jej ten domek, który chce. A naklejanie idzie szybciej:)
piątek, 13 czerwca 2014
Balkon
Jakiś czas temu wreszcie zabezpieczono mi balkon siatką, żeby koty mogły spokojnie wychodzić. Wygląda to dość estetycznie. Baryła od razu wybiegła, jak tylko zobaczyła otwarte drzwi, natomiast Rudy się jeszcze nie odważył. Zobaczymy, ile czasu mu to zajmie, bo on bardzo strachliwy jest...
Po raz pierwszy też zasadziłam kwiatki na balkon. To znaczy - kupiliśmy 2 małe drzewka, które przesadziłam do większych doniczek. Dostałam kiedyś nasionka Maciejki - więc zasiałam je i wkrótce zakiełkowały. Zasadziłam też nasiona lawendy lekarskiej, ale nie mam pojęcia dlaczego - nie wzeszły. Może jakoś specjalnie trzeba je podlewać? Hm. W każdym razie Maciejki mi jeszcze zostało, więc ją zasadziłam do ziemi, tam gdzie miała być lawenda, a męża wygonię po lawendę już w gotowych krzaczkach.
Takie małe ukwiecenie zrobię na razie, bo boję się, żeby koty nie skubały kwiatków...:)
Po raz pierwszy też zasadziłam kwiatki na balkon. To znaczy - kupiliśmy 2 małe drzewka, które przesadziłam do większych doniczek. Dostałam kiedyś nasionka Maciejki - więc zasiałam je i wkrótce zakiełkowały. Zasadziłam też nasiona lawendy lekarskiej, ale nie mam pojęcia dlaczego - nie wzeszły. Może jakoś specjalnie trzeba je podlewać? Hm. W każdym razie Maciejki mi jeszcze zostało, więc ją zasadziłam do ziemi, tam gdzie miała być lawenda, a męża wygonię po lawendę już w gotowych krzaczkach.
Takie małe ukwiecenie zrobię na razie, bo boję się, żeby koty nie skubały kwiatków...:)
środa, 11 czerwca 2014
Ćwierć Kondzia
Skopiowane ze strony Fundacji JOKOT.:
JOKOTOWY
Kondzio miał farta - trafił do nas gdy mieliśmy pieniądze i wolny dom tymczasowy. Żyje i jest szczęśliwy w nowym domu stałym. Ale takich maluchów jak Kondzio jest mnóstwo - i potrzebujemy Waszej pomocy, by je uratować!
Sfinansowanie całej opieki weterynaryjnej dla kociaka przekracza budżet wielu osób. Dlatego ruszamy z nietypową akcją ;-)
TYLKO U NAS MOŻESZ ADOPTOWAĆ ĆWIERĆ KOCIAKA :D
Jak to działa?
Składasz deklarację, że wpłacisz na konto Fundacji po 20 złotych przez kolejne 3 miesiące. Dzięki Tobie i 3 innym osobom mamy zapewnione fundusze na opiekę weterynaryjną dla jednego kociaka (jest to wartość uśredniona) przez 3 miesiące, więc możemy go zgarnąć z ulicy i uratować.
Chcesz się przyłączyć?
Już teraz wyślij nam na adres jokot@jokot.pl maila z deklaracją:
Ja, .................................................., biorę udział w akcji "Ćwierć Kondzia" prowadzonej przez Fundację JOKOT, zobowiązując się tym samym do wpłaty po 20 złotych przez 3 kolejne miesiące na konto Fundacji JOKOT - nr 60 1020 1026 0000 1402 0182 0927 (z dopiskiem "Fundusz Pomocy Kociętom").
(data i miejscowość)
i wpłać 20 złotych za pierwszy miesiąc.
Pieniądze te zostaną przeznaczone w całości na opiekę weterynaryjną dla kociąt trafiających pod opiekę Fundacji JOKOT.
Maluszki czekają na pomoc - daj im szansę!
Ćwierć Kondzia
JOKOTOWY
FUNDUSZ POMOCY KOCIĘTOM
Kondzio miał farta - trafił do nas gdy mieliśmy pieniądze i wolny dom tymczasowy. Żyje i jest szczęśliwy w nowym domu stałym. Ale takich maluchów jak Kondzio jest mnóstwo - i potrzebujemy Waszej pomocy, by je uratować!
Sfinansowanie całej opieki weterynaryjnej dla kociaka przekracza budżet wielu osób. Dlatego ruszamy z nietypową akcją ;-)
TYLKO U NAS MOŻESZ ADOPTOWAĆ ĆWIERĆ KOCIAKA :D
Jak to działa?
Składasz deklarację, że wpłacisz na konto Fundacji po 20 złotych przez kolejne 3 miesiące. Dzięki Tobie i 3 innym osobom mamy zapewnione fundusze na opiekę weterynaryjną dla jednego kociaka (jest to wartość uśredniona) przez 3 miesiące, więc możemy go zgarnąć z ulicy i uratować.
Chcesz się przyłączyć?
Już teraz wyślij nam na adres jokot@jokot.pl maila z deklaracją:
Ja, .................................................., biorę udział w akcji "Ćwierć Kondzia" prowadzonej przez Fundację JOKOT, zobowiązując się tym samym do wpłaty po 20 złotych przez 3 kolejne miesiące na konto Fundacji JOKOT - nr 60 1020 1026 0000 1402 0182 0927 (z dopiskiem "Fundusz Pomocy Kociętom").
(data i miejscowość)
i wpłać 20 złotych za pierwszy miesiąc.
Pieniądze te zostaną przeznaczone w całości na opiekę weterynaryjną dla kociąt trafiających pod opiekę Fundacji JOKOT.
Maluszki czekają na pomoc - daj im szansę!
piątek, 30 maja 2014
czwartek, 29 maja 2014
Sal Rosetta 4
Na dzień dzisiejszy mam tyle rozetek. Fajnie się je wyszywa:) Szkoda tylko, że mam tak mało czasu na haftowanie:(
niedziela, 4 maja 2014
Sal Rosetta 3
Kolejna odsłona mojej interpretacji do Salu Rosetta. Haft jest według stanu na 1 maja, czyli 1 strona zakończona. Lubię haftować całymi stronami:)
Wygrana u Iskierki i przesyłka z Coricamo
Jakiś czas temu wygrałam na Facebooku u Igiełki nieduże rozdanie - kanwę plastikową i mulinę Ariadny, której kolory mogłam sobie sama wybrać. Bardzo się ucieszyłam, ponieważ kanwa plastikowa to dla mnie nowość, a mulina jak zawsze jest niezbędna - żałuję tylko, że nie wybrałam wszystkich kolorów do Salu Rosetta - okazuje się, że i tak chyba będę musiała dokupić na kolorki rosetek.
Przed świętami jeszcze dostałam od Pani Joanny z Coricamo przesyłkę - znalazły się w niej: katalog z wzorami, aktualny numer Twórczych Inspiracji oraz serwetka z nadrukowanym kwiatkiem do haftu krzyżykowego + wzór i komplet mulin. Był to świetny prezent.
W katalogu wpadło mi w oko m.in. kilka kocich wzorków:
A tak wygląda serwetka do haftowania. Będzie albo na prezent na Dzień Matki, albo jako ozdoba na półkę do pracy. Jeszcze zobaczę, czy się wyrobię przed 26 maja.
Przed świętami jeszcze dostałam od Pani Joanny z Coricamo przesyłkę - znalazły się w niej: katalog z wzorami, aktualny numer Twórczych Inspiracji oraz serwetka z nadrukowanym kwiatkiem do haftu krzyżykowego + wzór i komplet mulin. Był to świetny prezent.
W katalogu wpadło mi w oko m.in. kilka kocich wzorków:
A tak wygląda serwetka do haftowania. Będzie albo na prezent na Dzień Matki, albo jako ozdoba na półkę do pracy. Jeszcze zobaczę, czy się wyrobię przed 26 maja.
sobota, 12 kwietnia 2014
Sal Rosetta 2
Tak wygląda na dzień dzisiejszy moja haftowanka. Muszę przyznać, że dość szybko się ją robi - pod warunkiem że ma się trochę czasu. Chciałabym go mieć więcej...:)
wtorek, 1 kwietnia 2014
Sal Rosetta i Draculaura cd.
Jakiś czas temu zapisałam się na swój pierwszy SAL - strasznie spodobał mi się wzór haftu, więc postanowiłam spróbować swoich sił. Zapisałam się u Agnieszki o tutaj:
Piękny będzie, prawda? Wybrałam jednak inne nici - Anchor 1375 oraz Ariadnę 504 (stary numer, jeszcze ze starych zapasów, które zrobiłam dawno temu bodajże w sklepie Coricamo). Po raz pierwszy haftuję też na Aidzie 18 ct, ale muszę przyznać, że dobrze wybrałam, zważywszy na to, że do tej pory używałam 14 ct. Poniżej moje postępy na dzień dzisiejszy:
Nadal kończę Draculaurę dla córki, musiałam jednak zdjąć ją z ramy do haftu, żeby zrobić miejsce na Rosettę:) A zostało mi już niedużo:
Piękny będzie, prawda? Wybrałam jednak inne nici - Anchor 1375 oraz Ariadnę 504 (stary numer, jeszcze ze starych zapasów, które zrobiłam dawno temu bodajże w sklepie Coricamo). Po raz pierwszy haftuję też na Aidzie 18 ct, ale muszę przyznać, że dobrze wybrałam, zważywszy na to, że do tej pory używałam 14 ct. Poniżej moje postępy na dzień dzisiejszy:
Nadal kończę Draculaurę dla córki, musiałam jednak zdjąć ją z ramy do haftu, żeby zrobić miejsce na Rosettę:) A zostało mi już niedużo:
Subskrybuj:
Posty (Atom)

